Żeby nie ograniczać się do tylko do renesansowego Leonarda, któremu mistrzostwa i artyzmu nie można odmówić, proponuję zapoznać się z dziełami kolejnego wielkiego twórcy, tym razem przedstawiciela holenderskiego baroku. Rembrandt nav Rijn jako kolejny wielki malarz , który ogółowi najbardziej jest znany z takich dzieł jak Nocna straż, daje dowód, że śmierć i studium anatomii ludzkiego ciała może stać się tematem w sztuce. W swojej epoce największy rozgłos osiągnął dzięki kontrowersyjnym obrazom przedstawiającym sekcję zwłok, które wykonał na zamówienie szpitala. Lekcja anatomii doktora Tulpa to płótno portretujące tytułowego doktora wśród zgromadzonych wokół stołu operacyjnego studentów. Tematem jest.. sekcja zwłok. Innym obrazem jest Lekcja anatomii doktora Dejma przeprowadzającego trepanację czaszki. W jakiś dziwny sposób nie zauważamy w tych pracach nic gorszącego, temat jest może trochę kontrowersyjny, ale bardziej skupiamy się na kunszcie malarskim Rembrandta, doceniamy wartości malarskie tych dzieł, analizujemy tonację ograniczającą się niemal do czerni i bieli którym artysta nadał po mistrzowsku różne odcienie i temperatury. Podziwiamy zastosowaną bezbłędnie perspektywę leżących na operacyjnym stole zwłok, artyzm w oddaniu anatomicznych detali. Nikt nie dyskutuje na temat samego przedstawienia ów szczegółów, otwarta czaszka nikogo nie razi, tak samo jak otwarte ramię z którego doktor Tulp wyciąga mięśnie i ścięgna.
Ekspozycja jest rzeczywiście zaskakująca, ze względu na tematykę i tworzywo wstrząsająca i ludziom o słabych nerwach jej nie polecam. Oczom oglądających ukazują się bowiem nagie, odarte ze skóry ludzkie ciała, nie wykonane jednak z wosku, czy innego materiału, ale prawdziwe ludzkie zwłoki spreparowane odpowiednio, które pełnią rolę eksponatów. Nie jednokrotnie możemy zajrzeć do wnętrza ciała ludzkiego, zobaczyć ludzki płód czy organy wewnętrzne. Wielu się zastanawia, jak i w jakiej Galerii można eksponować w ten sposób ciało zmarłego i odnajduje to jako brak poszanowania człowieka. Przy czym wspomnieć trzeba, że każda z osób, której zwłoki zostały pośmiertnie wykorzystane w tych celach, wyraziła na to zgodę za życia.
Moja znajoma nie jest jedyną osobą, która uważa prace kubistów za prymitywne i niegodne miana dzieł sztuki. Nasuwa się wniosek, że Picasso był skandalistą na miarę swoich i naszych czasów. Studiując jego twórczość, okazuje się, że ucieczka w zgeometryzowane kompozycje jest poszukiwaniem nowych środków wyrazów, gdyż wszystko co osiągnięto poprzednio stawało się niewystarczające, nieważne, archaiczne, a zarazem pewnym manifestem, prowokacją i kreacją nowego kierunku. Jego sztuka widzenie i rozumienie świata poddane zostały pewnej matematycznej wręcz logice. Nie rozwijała się w kierunku przeładowania formy, ale jej syntezy. Pokazałam wtedy znajomej obrazy Picassa, które pochodziły z okresu błękitnego, naładowane emocjami, przepełnione smutkiem i melancholią sceny studiowane z natury, jak Dramat, Zupa czy Życie. Nie mogła w nich rozpoznać pędzla mistrza i tylko podpis pod reprodukcją w albumie przekonywał do jego autorstwa.
Pierwsze moje skojarzenie to Leonardo da Vinci. Jest niewątpliwie wielkim mistrzem renesansowym, jednym z najwybitniejszym w całej historii sztuki. Człowiek wszechstronny, nie tylko wspaniały rysownik, malarz, ale architekt, inżynier i konstruktor. Nieoceniony za swoje osiągnięcia na polu sztuki i techniki wieszcz dla wielu malarzy, którzy namiętnie studiowali jego szkice i płótna. Do dziś badacze prac da Vinci nie mogą wyjść z podziwu nad ich mistrzostwem, słyszy się o próbie realizacji projektów technicznych mistrza. Ale poza tymi wspaniałymi dziełami spod ręki Leonarda wyszło kilka bardzo kontrowersyjnych prac, o których istnieniu nie wszyscy zdają sobie sprawę, a jeśli tak, dają jedynie wyraz swojego uwielbienia dla artysty i jego wszechstronnych zainteresowań. Okazuje się, że da Vinci nie tylko pasjonował się studium ludzkiego ciała, jego idealnymi proporcjami, ale również anatomią. Uczestniczył bowiem w sekcjach zwłok studiując w ten sposób anatomię człowieka, efektem czego są takie szkice jak Studium płodu ludzkiego, Studium szkieletu czy Studium narządów wewnętrznych. Twórca w szczególności interesował się powstaniem życia. By namalować rysunek embrionu w łonie matki nie wykonywał jednak sekcji, lecz analizował cielną krowę i przeniósł wyniki na człowieka. Było to pierwsze dokładne przedstawienie płodu w łonie matki. Wykonał odlewy ludzkiego mózgu i komór serca. Wszystkie wspomniane rysunki powstały z równą pasją i dbałością o szczegóły jak szkice do Damy z łasiczką. Dzisiejszy krytyk dostrzega w nich mistrzostwo, swobodną kreskę, doskonały rysunek i chwali wartości edukacyjne, ale pomyślmy jakie emocje wzbudzały wśród odbiorców współczesnych da Vinci? Czy ich tematyka, przedstawienie wnętrza ludzkiego ciała, nie wykazuje analogii do wystawy doktora Hagensa?
Zapytałam swoją koleżankę, osobę, zupełnie nie związaną z zagadnieniami związanymi ze sztuką, co sądzi na temat Picassa i jego dzieł. Usłyszałam potok słów wypełniony po brzegi słowami krytyki i niepochlebnymi opiniami. Jak ktoś sprowadzający wszystko do kwadratów, trójkątów i kółek, uprawiając malarstwo na tak.. prymitywne, może zasłużyć sobie na miano artysty i osiągnąć uznanie jakim może się pochwalić (lub raczej mógłby) Picasso. Usłyszałam też, że tylko ktoś, kto tak naprawdę nie potrafi malować, nie zna się na rysunku, ale jest na tyle próżny, że pragnie sławy, tworzy takie obrazy jak Gitara czy wszystkie martwe natury Picassa.
No user commented in " Galeria Sztuki doop.pl wplyw na tworzenie, tworzenie jako takie. na zlecenie doop.pl Aleksandra Kurzaj "
Follow-up comment rss or Leave a Trackback