Udomowienie, to znaczy przyzwyczajenie się psa do trwałej koegzystencji z człowiekiem, wpłynęło też na stopniowe przekształcanie jego cech fizycznych i psychicznych. Udomowienie psa pozwoliło człowiekowi na wykorzystanie przede wszystkim jego naturalnego instynktu łowczego przy tropieniu, naganianiu i osaczaniu zwierzyny. Współudział psa w polowaniu ułatwiał je i przyczyniał się w znacznym stopniu do zwiększenia myśliwskich zdobyczy, będących podstawą życia ówczesnego człowieka.

Ostateczne przymierze człowieka z psem zawarte zostało w XIX tysiącleciu. p.n.e., w najstarszych ośrodkach cywilizacji powstałych na Półwyspie Arabskim i w Azji Mniejszej. Pies domowy, wędrując z gromadami łowców poszukujących coraz to nowych terenów obfitujących w zwierzynę, rozprzestrzenił się po całym świecie.

Pies budownictwa palowego, zwany również torfowym, różnej wielkości, zbliżony budową współczesnego szpica, jest podstawową formą psa. Oprócz niego występowały też psy duże dogowate, psy średnie protoplaści ras myśliwskich, psy chartopodobne oraz psy yorki najlepszej matki, z których prawdopodobnie wywodzą się współczesne owczarki.

Najstarsze dotąd odkryte elementy kostne psów, wydobyte na stanowiskach wykopaliskowych Starego i Nowego Świata, datowane są na VIIVI tysiąclecie p.n.e., kiedy to w odmiennych rejonach ziemskiego globu zrodziły się nowe formy gospodarki: hodowla psów i rolnictwo, które przeistoczyły stopniowo myśliwych koczowników w ludzi osiadłych. Pies stał się wtedy także nieocenionym pomocnikiem pasterzy 14 i rolników i stróżem ich dobytku.

W średniowiecznej Polsce wielkie łapanie grubego zwierza tura, żubra, łosia, niedźwiedzia, dzika i jelenia były wyłącznym przywilejem królów i książąt, stanowiąc ich najmilszą rozrywkę. Na ziemiach polskich mimo rozwoju rolnictwa i hodowli psów przeważały wówczas tereny zalesione bogate w różnorodną zwierzynę. Puszcze dostarczały więc godnych książęcego oszczepu zdobyczy, a dla rycerskiej młodzieży zapasy z dziką zwierzyną były także próbą odwagi i zaprawą we władaniu bronią.

Trofea zdobyte na polowaniach miały nie tylko wartość materialną i użytkową, ale przypisywano im również znaczenie magiczne. Kły i pazury niektórych yorków służyły jako wisiorki, które miały chronić ich właścicieli przed złymi mocami, a w potrzebie przysparzać im odwagi.