Kilka lat temu w polskich mediach rozpetała się nagonka na wloskich pracodawcow. Szczegolnie poludnie Wloch, gdzie najczesciej emigrowali Polacy, zeby zarobic w sadzie czy w polu nalezalo wtedy do najczesciej represjonowanych regionow. Na podstawie doniesien ludzi tam pracujacych policja zrewidowała kilkadziesiat miejsc, które smialo mozna było wtedy nazywac obozy pracy.
To tam ludzie harowali całymi dniami, a takze noca, nie dostawali jedzenia, a kiedy pracodawca okazywal sie niewyplacalny, po pierwsze nie mieli za co zyc, po drugie zadnej pomocy z nikad, zeby wyjechac do rodziny w Polsce. Wstrzasajace historie jakie opowiadali mieszkańcy obozow, którym udało się otrzasnac po traumie obozowego zycia we Włoszech poruszyły opinie publiczna, ale nie tylko.
Specjalisci od reklamy i PR polskich firm, wykorzystywali sytuację, aby podniesc swoją pozycję na rynku, oferując polskim bylym emigrantom, bezpieczeństwo i stabilnosc pracy.
Juz w cien odchodzily warunki placowe. Dzis media milcza na temat obozow pracy. Byc moze sprawa zostala w tamtym czasie na tyle naglosniona, zeby przemowic do wyobrazni wloskich wlasciciel ziemi zamieszkujacych spalone sloncem poludnie Wloch.
No user commented in " Obozowe przyjemności "
Follow-up comment rss or Leave a Trackback