Produkcja roślinna i zwierzęca to coś, bez czego wszyscy eleganccy obywatele siedzący przy biurkach w swoich firmach nie mogli by egzystować. Dla rolników nigdy czasy nie były specjalnie sprzyjające - czy to dawniej, czy teraz.

Niskie dochody, uzależnienie od kaprysów przyrody, i ogromne straty w przypadku krachów giełdowych - bo tego typu katastrofy dotykają właśnie zwłaszcza grupy rolnicze - nie sprzyjają ludziom eksploatującym dobra przyrody.
Co prawda państwo czasem interesuje się kwestiami rolnictwa - przykładem mogą być tu kredyty rolnicze - jednak nie ulega wątpliwości, że życie na wsi pod pewnymi względami nie jest sielskie i anielskie. Może
jednak kiedyś nastanie czas dla rolników, kiedy ludzie zwrócą uwagę, na czym tak naprawdę się opierają? Na razie można zadowolić się tym, że coraz więcej mówi o się o nich w mediach i prasie, że powstają specjalne portale rolnicze, i że mówi się głośno o problemach w tej rejonie gospodarki.