Pogrzeb to ciężka chwila w życiu każdej rodziny, niestety wówczas przychodzi czas na to by zastanowić się nad życiem zmarłego i własnym, wybór trumny przyprawia nas o mdłości i napady płaczu, to całkowicie zwyczajne, w końcu żegnamy bliską osobę. Dlaczego tak trudno pogodzić nam się z odejściem osoby bliskiej, w szczególności w przypadku ateistów, dlatego że wiemy że już przenigdy nie spotkamy osoby która odeszła, pomimo tego że wiara katolicka obiecuje życie wieczne i spotkanie ze zmarłymi po śmierci tak de facto niewielki % osób wierzy w te banialuki. Śmierć ,zagadnienie trumny, pochówek to definitywny koniec wszystkiego choć tak w rzeczywistości miałbym ochotę się łudzić że jest coś potem. Jak dotąd żadne dowody naukowe na to nie wskazują, niemniej jednak człowiek lubi karmić się nadzieją, to ona nas trzyma przy życiu w nieprostych chwilach, gdyby nie wizja nagrody i kary po śmierci świat byłby wielką samsarą, bo nikt nie dbałby o to co robi za życia, więc wiara jest nam jak najbardziej potrzebna. Wybór trumny to temat bolesny, w znaczącej liczbie przypadków zmarły zastrzega sobie w ostatniej woli nawet formę pochówku, od niedawna dostępna jest w Polsce też kremacja, to wspaniała alternatywa dla tradycyjnego pochówku w trumnie.