Mój wybór myszki komputerowej w wielu przypadkach ograniczał się do zobaczenia ceny i wybrania tej, która jest najtańsza. Zmieniło się to w ostatnim czasie, kiedy od znajomego dostałem w precenzie myszkę Logitecha o nazwie MX1000. Po prostu rewelacja. Niesamowita.

Pomijając już jej wygląd, który jest rzeczywiście fantastyczny, to myszka jest bezprzewodowa i ma wbudowany akumulator. Możemy zatem zapomnieć o ciągłym bieganiu do sklepu po bateria “paluszki”. Wsadzamy myszkę na noc do jej “stanowiska” - jakkolwiek, to nie nazwać i po problemie. Bateria myszki wytrzymuje bez żadnego kłopotu nieomalże tydzień, nie ukrywam dosyć intensywnego użytkowania.

Myszka komputerowa to, jak się w późniejszym czasie okazało, również niebywale istotna częśc ergonomii - w dodatku, że jest niebywale dokładna, to doskonale leży w ręce. W każdej chwili miałem problem z nadgarstkiem, do tego stopnia że zaczął mnie już boleć. Ergonomia tej myszki jest fantastyczna. A to, że myszka powodować może różne kontuzje, jak zwyrodnieniową stawów - wiedzą już prawdopodobnie kobiety i mężczyźni. Priorytetowo przy intensywnym i długim graniu w szybkie gry rodzaju Unreal czy Doom, jest to fantastycznie istotne.

Myszka jest też dosyć ciężka, co sprawia że łatwo i stabilnie się nią steruje. Wiem tez, że wyszły jej nowsze modele, ale mając ją - kupiłem w jakimś sklepie internetowym wiele tygodni temu - nie mam pojęcia czego można więcej wymagać. Myszki komputerowe są faktycznie bardzo istorne - uwierzcie mi, różnica między taką MX1000, a prostą mychą za 20zł jest kolosalna i spora. Polecam ten model każdemu.