Posiadaliśmy za oknem nie bardzo pociągający widok na pusty plac, na którym kiedyś stały baby z jajami i ciężarówki z ziemniakami. Teraz ani trochę nie jest przyjemniej, bo ktoś wykupił ten plac i otwarła się tam wypożyczalnia samochodów dostawczych. Ja osobiście nie mam nic przeciw, żeby w ogóle była wypożyczalnia samochodów dostawczych, lecz co dzień muszę akceptować donośne dźwięki odjeżdżających ciężarówek, już nie mówiąc o tym jak mi ściany dygoczą, kiedy takie za prędko wjeżdżają do firmy. Obawiam się też o dzieci, by tam nie chodziły zaabsorbowane dużymi autami. Oprócz tego wypożyczalnia samochodów dostawczych rozszerza się także na osobowe,więc mamy obecnie ciągły ruch za oknem, co zaczyna mnie już irytować. Sprzedające baby były mimo wszystko bardziej ciche i spokojne, o plusach z kupowania wiejskiego jedzenia już nie wspominając. Samochody nie są nam potrzebne, bo posiadamy dwa swoje - osobowe. Także wybrzydzam sobie w ten pogodny poranek i posiadam nadzieję, że ktoś ich przerobi na ogrody lub chociaż zoo ;)