Artyści od dawna korzystają z różnego rodzaju medium w prywatnych pracach. Związek
malarstwa z fotografią opierał się na wzajemnej inspiracji. Faktem jest, że dużą role w
malarstwie spełniała, zanim wynaleziono aparat fotograficzny camera obscura. Zjawisko to
zaobserwował już w IV wieku p.n.e. Arystoteles. Najdokładniejszy raport camery obscury
zawiera opis Giovanniego Bapttisty della Porty z 1558 roku, który także poleca ten przyrząd nieutalentowanym artystom: ”O ile ktoś nie umie malować, może dzięki niemu podkreślić
ołówkiem kontury odbicia. Potem wystarczy pokryć je farbami. Robi się to rzutując obraz
poprzez kartkę na rysownicę”2. Z camery obscury korzystali również Vermer czy Reynolds. Po
wynalezieniu fotografii artyści zaczęli się nią regularnie posługiwać, choć nie wszyscy to
ujawniali. Relacje miedzy fotografią a malarstwem czy grafiką były od początku
złożone i wielorakie. Nowe formuły plastyczne oddziaływały w ogromnej liczbie przypadków na prace fotografów i
odwrotnie. Techniczne i artystyczne zdobycze fotografii wpływały prawie że nieprzerwanie na
sztukę XIX i XX wieku. Zdjęcia od samych podstaw służyły jako wzory dla malarzy, malarstwo
impresjonistyczne przejęło zasadę przypadkowości kompozycji cechującej zdjęcia
migawkowe, w których w większości widać wyłącznie fragmenty osób, zwierząt czy pojazdów. Modne
fotografowanie tego samego przedmiotu w zmieniającym się oświetleniu naprowadziło, być
może, impresjonistów na pomysł serii obrazów tej samej budowli . Robert Demachy na swych
bichromatycznych fotografiach przedstawił sceny baletowe w stylu Edgara Degas, zaś sam
Degas nie tylko wykorzystywał aparat fotograficzny do robienia szkiców, niemniej jednak także stosował
w indywidualnych obrazach typową dla fotografii migawkowej przypadkowość ujęcia i kadrowania.
Kilka intrygujących zasad kompozycyjnych, jak powiększenie postaci na pierwszym planie,
nadmierne zmniejszanie osób i przedmiotów znajdujących się nieco dalej, zawdzięcza Degas
specyficznym odchyleniom perspektywy fotograficznej. Posługiwanie się zdjęciami poprzez
prerafaelitów, prowadziło jednakże do tego, że ilustrujące poprzez nich postacie, wyglądały
na sztucznie upozowane, krajobraz wydawał się makietą, brakowało powiązania miedzy
pierwszym planem a tłem.