Niektóre z nich moje dziecko miało na sobie zaledwie dwa razy. Nie zdążyło założyć ich więcej, ponieważ rosło w ogromnym tempie. Buty dla dzieci trzeba kupować, co dwa miesiące. Tak to już jest z takimi dziećmi, ani się spostrzeżemy, a już idą do przedszkola, a później do szkoły.

Moja Gosia wyrosła już z wielu kaftaników, bluzeczek, spodni, które tak samo jak i buty dla dzieci na pewno przydadzą jej się w przyszłości. Są one przeważnie w świetnym stanie. Niektóre z nich moje dziecko miało na sobie zaledwie dwa razy.

Zawsze mamy z tym największy problem. Ale kiedy buty dla dzieci zostaną kupione, od razu mąż przyjeżdża po maluchy, bo z nimi reszta zakupów nie miałaby sensu. Muszę mieć spokój i swobodę, aby kupić resztę rzeczy, a z dziećmi jest to niemożliwe.

Mam czteroletnią córeczkę Paulinkę. Mała rośnie tak szybko, że nie nadążam kupować dla niej ubrań, tak szybko z nich wyrasta. Największym problem są oczywiści buty dla dzieci. Trzeba kupować je na każdą porę roku, inne na lato, inne na zimę, a jeszcze inne na wiosnę i jesień.