Codziennie kilka milionów Polaków siada przed telewizorem, żeby obejrzeć swój ulubiony serial. Widownia serialowa należy do bardzo wiernych i lojalnych publiczności. Widzowie przeżywają perypetie swoich bohaterów i razem z nimi cieszą się, smucą, martwią. Kibicują swoim ulubionym postaciom, utożsamiają się z nimi. Czasem protestują, kiedy scenariusz przewiduje złe zakończenie życiowej historii. Zwolennicy seriali jednoczą się w różnych sferach, rozmawiają na forach internetowych, dzielą się opiniami na temat poszczególnych odcinków. W sieci mamy np. forum stworzone przez widzów Szpilki na giewoncie, Majka, czy serialu Usta usta. Widzowie często też nie mogą doczekać się następnego odcinka, ściągają go z sieci, czytają opisy kolejnych odcinków. Rozmowy o serialach toczą się właściwie wszędzie, na uczelniach, w autobusach czy tramwajach, w kolejce w sklepach. Czasem bywa to bardzo zabawne, kiedy słyszy się taką emocjonującą pogawędkę widzów o losach bohaterów. Historie serialowych postaci nierzadko traktuje się jak prawdziwe życiowe perypetie. Z badań wynika, że sporą część czasu, jaką Polacy spędzają przed telewizorem, wykorzystują właśnie na śledzenie kolejnych odcinków seriali. Jest to pewnego rodzaju uzależnienie. Ale wydaje się, że nawet jeśli potraktujemy seriale jak uzależnienie, to i tak skutki tego uzależnienia są bardzo łagodne, a więc i szkodliwość niewielka.
No user commented in " Moda na seriale "
Follow-up comment rss or Leave a Trackback